Ot spotkałem sobie Damę, która wyglądała jak dziewczynka. Ot 150 cm wzrostu, no mikrus i …
Ta Dama kierowała remontem młyna węglowego w elektrowni systemowej!!!
Dla ułatwienia powiem, że jest to robota mało bezpieczna i bardzo brudna.
„Dziewczynka” kierowała swoją ekipą bez „kurwowania” i wszystko szło pięknie. W pewnym momencie pojawił się ktoś z wyższego dozoru firmy, która zleciła remont i się wydarł – co Pani praktykantka tu robi? Dama się jeno uśmiechnęła, a majster nieśmiało powiedział – to nasza Szefowa:)))
Piękne?
No i o czym my tu gadać mamy?
Oj tam, oj tam ....:P


