Czy MEN i Katarzyna Hall są wielbicielami Heinricha Himmlera?
W tym roku, po wakacjach wchodzi w życie „reforma” nauczania w liceach. Ciekawą notkę na ten temat napisał Szanowny Kolega Dzierzba. To tyle tytułem zagajenia.
Skąd mi ten Himmler przyszedł do głowy? Ano stąd, że był on również reformatorem oświaty polskiej. Taki cytacik z opublikowanego 15 maja 1940 roku referatu Heinricha Himmlera zatytułowanego "Kilka myśli o traktowaniu ludności obcoplemiennej na Wschodzie":
„Dla nie-niemieckiej ludności Wschodu nie mogą istnieć szkoły wyższego typu niż czteroklasowa szkoła ludowa. Zadaniem takiej szkoły ludowej ma być tylko: proste liczenie najwyżej do 500, pisanie nazwiska, nauka, że przykazaniem boskim jest posłuszeństwo wobec Niemców, uczciwość, pilność i grzeczność.”
Hmmm …
Zerknijmy teraz jak będzie wyglądała zreformowana nauka w liceum:
„[…]Zreformowane liceum redukuje liczbę lekcji w nauczaniu podstawowym, dodaje godziny rozszerzone. Uczniowie stracą w 3-letnim cyklu nauczania: 2 godziny polskiego tygodniowo, 3 godziny historii, 2 lub 3 godziny biologii, fizyki, chemii, 2 geografii, 1 wiedzy o społeczeństwie, 1 informatyki – tak przewiduje reforma autorstwa byłej minister Katarzyny Hall. […]Kto zdecyduje się na profil humanistyczny, z prawami Newtona będzie miał ostatni raz styczność w wieku gimnazjalnym. Wiedzę fizyczną zastąpią takie bloki, jak: zdrowie i uroda, śmiech i płacz czy woda – cud natury. […]”
Groza? Eeee tam … Kogo to obchodzi. Zresztą do wykładania towaru w hipermarkecie więcej nie trzeba. No, a obsługa kasy? zapyta ktoś rezolutnie. Na to też już jest gotowe rozwiązanie – wszak wprowadza się kasy bezobsługowe.
Nie doczytałem tylko czy będzie „nauka, że przykazaniem boskim jest posłuszeństwo wobec Niemców …”
Zawdzięczamy to tej pani.

[Źródło zdjęcia]